zaloguj się   |    mapa strony   |
" />

Klub Poszukiwawczo-Eksploracyjny

Zapraszamy na nasze spotkania klubowe, odbywające się w każdy pierwszy i trzeci poniedziałek miesiąca, w siedzibie PTTK Łódź-Polesie (Łódź, ul. Lipowa 48), zwyczajowo o godz. 17:30.

 

Najbliższe, walne zebranie, odbędzie się 6 marca 2018 roku.

 

 

Lipowa_48

Prawda, że uroczo?


 

 

Zarząd:


Dariusz Trzepla (Dirkt)         prezes / najwyższa instancja / nie ma zmiłuj    504-156-181
Anna Skopińska (RedAnia)   wiceprezes / rzecznik prasowy / negocjator      539-017-330
Jerzy Błaszczyk                   sekretarz / skarbnik / egzekutor długów          

 

 


 

Archiwum fotografii - klubowy Chomik - tutaj:  http://chomikuj.pl/KlubEksplorer/Galeria

 

baner_dlugi

 

 

Aktualności

2018-02-18 Łódzkie fortyfikacje

18.02.2018

Szybka spontaniczna wycieczka niedzielna w poszukiwaniu okolicznych fortyfikacji drugowojennych na przeciwnych krańcach Łodzi. Na szybko zebraliśmy kilku naszych plus przyjaciele klubu, w tym ziom ze Szczecina :)
punkt pierwszy wycieczki na krańcach ul. Szczecińskiej:

Schron dowodzenia, podobno Flak-Batterie 3/s 653 Litzmannstadt Luftwaffe w Łodzi przy ul. Liściastej ale nie ma na to potwierdzenia, gdyż faktycznie wymienia się 653 (neu, Litzmannstadt) ale lokalizacja tej baterii jest niepotwierdzona. Jest to schron bierny, konstrukcja ceglana. Schron ten jest największym schronem dowodzenia baterią przeciwlotniczą na terenie Łodzi, miał on największą centralę telefoniczną. Schron ten jest jednym z pierwszych schronów wybudowany w 1943 roku. Nie mając dowodu jaka bateria tu była i wierzyć na słowo to żaden dowód, liczy się źródło informacji.
Drugi to Schron dowodzenia baterią Flak (Befehlsstand für Flakbatterie) w Chocianowicach - Łaskowicach (dojazd ul. Chocianowicką).
Bateria składała się z 4 dział przeciwlotniczych kalibru 76/85 mm lub 88 mm oraz dwóch armat do obrony bezpośredniej - najprawdopodobniej 37 mm. W bateriach w Łodzi nie było standardowych armat 88 mm Flak 37, tylko zdobyczne radzieckie armaty 76 i/lub 85 mm wz.39, gdzie część armat była przekalibrowana na 88mm. Stanowiska były konstrukcji drewniano-ziemnej. Obok SD znajdował się również Komandogerat 40 oraz mały radar Wurzburg. Bateria była obsługiwana przez młodzież gimnazjalną z Luftwaffenhelfer (skierowaną tutaj z rejonu Dolnego Śląska) lub przez żołnierzy z regularnych jednostek OPL które zostały rozbite na froncie i po rekonwalescencji realizowały się bojowo właśnie w Łodzi. W jego pobliżu jest jeszcze ceglana ziemianka która mogła służyć jako skład amunicji.

Tekst do spóły z Krzysztofem, fotografie Krzychu, Jacek i Witja.

 

2018-01-22 Wycieczka do dawnego Łódzkiego Ratusza

31.01.2018

 

Labirynt pod gmachem Magistratu, nieznane przejścia i zamaskowane drzwi, ukryte więzienia, wizyty tajemniczych osobowości w Magistracie oraz zagadki Ratusza łódzkiego - szczątki mundurów, broni, stare akta i wzorcowy schron. Takie notatki prasowe m.in. z marca i kwietnia 1930 roku, skłoniły nas do odwiedzenia tego tajemniczego miejsca, którym jest dawny Ratusz na pl. Wolności w Łodzi.

 

Sam budynek Ratusza wzniesiono w 1827 roku, według projektu Bonifacego Witkowskiego. Była to jedna z pierwszych murowanych budowli w mieście. Do I. wojny światowej budynek pełnił rolę siedziby władz miejskich a w piwnicach znajdowało się również więzienie. W 1927 roku budynek został przeznaczony na Archiwum Akt Dawnych m.Łodzi, które pod zmienioną nazwą - jako Archiwum Państwowe w Łodzi - funkcjonuje do dzisiaj.

 

lodzki ratusz

 

W okresie międzywojennym piwnice przekształcono na schron i muzeum. Był to jedyny z prawdziwego zdarzenia schron w Łodzi. Powstał z zasobów lokalnej Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej, kosztem 12 tys. zł. Jak donosiła przedwojenna prasa, był on betonowy i składał się z kilku uszczelnionych komór. Posiadał nowoczesny system wentylacji, bieżącą wodą i toalety. Był to też schron pokazowy, czyli - jak to wtedy mówiono - „propagandowy”. Służył do szkolenia mieszkańców, którzy dowiadywali się tam, jak należy sie zachowywać w wypadku ataków gazowych i bombardowań.

 

Jako że odwiedzenie przez nas tego miejsca było możliwe jedynie w godzinach pracy archiwum, ten z naszych klubowiczów, kto mógł, stawił się o 8 rano na miejscu zbiórki przed budynkiem ratusza. Całe zwiedzanie zajęło nam trochę ponad godzinę, bo w sumie nie jest to duży obiekt. Zwiedziliśmy więc piwnice, gdzie znajduje sie do tej pory przedwojenny system filtrowentylacji oraz wieżę Ratusza z do dziś czynnym zegarem. 

 

Miejsce jest godne uwagi i czekające na ponowne odkrycie swoich zapomnianych tajemnic.

 

Z naszej strony chcieliśmy serdecznie podziękować Panu Jackowi Wystopowi za pomoc w zorganizowaniu wycieczki oraz Panu dyrektorowi Archiwum, mgr. Piotrowi Zawilskiemu, za umożliwienie zajrzenia w tajemnicze i niedostępne dla większości ludzi, zakamarki dawnego Ratusza.

 

 

   Resty