zaloguj się   |    mapa strony   |
" />

2018-11-03 do 04 Kołacin

05.11.2018

 

stoja

 

pole

 

          Pierwszy listopadowy weekend po raz kolejny spędziliśmy u kolegów ze Stowarzyszenia "Indiana", aby wesprzeć ich naszymi wykrywaczami podczas poszukiwań na polach w okolicy Kołacina. W sobotę pogoda typowo "butelkowa" ale my zamiast siedzieć w ciepłym domu z dawką rozgrzewającego napoju ;) wybraliśmy eksploracje w strugach deszczu. Krótko bo krótko ale co znaleźliśmy to trafi do konserwatora :)

 

resty


         W niedzielę pogoda już dużo lepsza to i dłużej sie pochodziło a i więcej znalezisk na tym dość mocno już przeszukanym terenie, pomimo że skład poszukiwawczy zmalał do 4 wykrywaczy. Znaleźliśmy kolejne zaślepki zamiast zapalników i kolejne łuski świadczące o wydarzeniach które rozegrały sie tu podczas I i II Wojny Światowej. Wyszły nam kolejne monety od czasów Jana Kazimierza do obecnych obiegowych, jeden medalik i - jak podejrzewamy - półprodukt do wykonania siekiery oraz zwinięta ozdobna blacha (do identyfikacji). Koledzy z "Indiany" trafili zaś ozdobne zakończenie pochwy miecza, datowane na XI / XII wiek, wstępnie zaszeregowane jako podtyp Va. Mamy nadzieję, że wszystkie zabytki po opracowaniu trafią decyzją WUOZ w Łodzi do Muzeum w Brzezinach, gdzie byłyby najbliżej miejsca ich odnalezienia.

 

pochwa

 


         Z miejscem w którym prowadziliśmy poszukiwania wiąże się jeszcze jedna historia. Otóż poszukując informacji co to za działa były ustawione w Kołacinie podczas I Wojny Światowej, Michał Jagiełło, niekwestionowany autorytet jeśli chodzi o Operacje Łódzką, podesłał nam informacje, że 25 - 27 listopada 1914 roku, w rejonie Kołacina - Tadzina, bronił się - wspierany przez artylerię - korpus konny Manfreda von Richthofena. Tego samego Manfreda von Richthofena, którego większość zna jako późniejszego legendarnego asa lotnictwa, zwanego także pod pseudonimem "Czerwony Baron". W każdym razie za obronę pod Kołacinem, Paul von Hindenburg dostał awans na feldmarszałka, a Karl Litzmann, Reinhard von Scheffer - Boyadel i August von Mackensen zostali odznaczeni orderem "Pour la merite".

 

moniaki

 

tyskie

 

reszta

 


         I tak oto, przez zwykłe poszukiwania w ornym polu, udało sie wspólnie odkryć kolejne karty zapomnianych kart historii regionu łódzkiego. Mamy nadzieję, że to nie koniec tej przygody i jeszcze w listopadzie uda sie ponownie wrócić na to miejsce zanim wygasną pozwolenia na poszukiwania.

 

 

   Resty

 

« inne aktualności